Wiele rzeczy nie było. Na przykład, nie było tabletów, komórek i komputerów. Dlaczego o tym piszę ? Zastanawiam się, czy dzieci były w minionych czasach szczęśliwsze. Nie sprowadzam oczywiście szczęścia do tego, czy była elektronika, czy jej nie było. Pamiętam za to co było. Był czas. Czas na to żeby pograć w piłkę z kolegami, czas na wspólne zabawy, jakoś Ludzie byli spokojniejsi, bez tych podziałów i narodowych kłótni.

Piszę, że czasy były inne. Ale co to znaczy ? Przecież za kolorowo nie było. Może, że „nie było” to chętniej dzieliliśmy się tym co mamy. A jak nikt nie miał za dużo to i zazdrości i zawiści było mniej.

Cieszyły rzeczy proste, guma do skakania, kapsle z „koszulkami” kolaży Wyścigu Pokoju, trzepak do fikołków, piaskownica pełna materiału do budowy zamków. Tak sobie myślę, że teraz jest „za dużo”. Za dużo biegania, za dużo kłótni, za dużo informacji w tabletach (niekoniecznie rozwoju dziecka służącym).

Rzec by można „wszystko mam” a jak wszystko mam to nie doceniam tego co mam. Nie mówię, że łatwo przychodzi, bo na wszystko trzeba zapracować, ale czy o wszystko trzeba się starać tak jak dawniej.

Dlaczego byliśmy szczęśliwsi ?

Dariusz Wilczewski

Fot. Ryszard Fórmanek

Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Urbanowskiej w Koninie