Nie twierdzimy, że nasz obecny basen jest zły. Uważamy, że jet to basen na miarę “naszych możliwości”, ale kiedy tak patrzysz na ten z lat 80 wracają wspomnienia.
Było tam miejsce, które lubiłem szczególnie,nazywaliśmy go “w kotle” lub “piekiełko” głębokość 3,80 m ciśnienie w uszach grało aż miło. Najbardziej lubiliśmy bawić się tam w berka. Cała ekipa z dawnej 20 lecia PRL
Była wieża, zawsze miałem stracha tam wejść, ale byli śmiałkowie co na główkę skakali.
Brodzik dla dzieci był super, szczególnie dla tych najmniejszych, bardzo łagodne zejście. Ratownicy z naszych czasów to historia na doktorat: Gonzo, Jacek, Krzysiu… bez nich ten basen to już nie ten sam basen ![]()
Na tym basenie wyrastali mistrzowie z Klubu Pływackiego Iskra Konin
