„W noc św. Andrzeja pannom z wróżby nadzieja.”
29 listopada to w tradycji ludowej wigilia św. Andrzeja, czyli dobrze nam znane Andrzejki. Dawniej mówiono o niej również jędrzejówki lub andrzejówki. To wieczór, podczas którego młode kobiety od wieków oddawały się wróżbom miłosnym i matrymonialnym — zwyczaj ten był popularny w wielu krajach Europy.
Panny marzące o zamążpójściu modliły się w tym czasie do św. Andrzeja, prosząc o opiekę i pomyślność, a jednocześnie próbowały dzięki wróżbom uchylić rąbka tajemnicy dotyczącej przyszłego wybranka — choćby tego, jakie będzie nosił imię.
W dawnych wróżbach szczególne miejsce zajmowały… buty — i to koniecznie te z lewej nogi. Właścicielka rzucała je za siebie: jeśli spadły czubkiem w stronę drzwi, wróżyło to szybkie zamążpójście. Nie mogło też zabraknąć najsłynniejszego andrzejkowego rytuału: lania wosku przez klucz i doszukiwania się znaczeń w zastygłych kształtach unoszących się na wodzie.
Muzeum Okręgowe w Koninie
