Nazwa – jasełka pochodzi od słowa „jasła”, czyli żłób – drabinka z bydlęcej stajni w której układało się karmę. Jak wszystkim jest wiadomo pierwsze jasełka w 1223 roku urządził oraz zorganizował św. Franciszek z Asyżu. Inscenizacja spotkała się z olbrzymim zainteresowaniem i z tego powodu bracia zakonni, ów zwyczaj przenieśli na cały świat, stąd trafił również do Polski.

Wraz z upływem czasu drewniane, czy też kamienne figury przedstawiające scenę Bożego Narodzenia zastępowały animowane kukiełki, a później żywe postacie. Po latach sprzeciw w szerokim znaczeniu członków kościoła, oraz zakaz papieża z 1736 roku spowodował, iż jasełka usunięto z budynków sakralnych. Z tego powodu przemyślni bracia zaczęli je przedstawiać na placach, ulicach oraz w domach. Jasełka zawsze rozpoczynała scena zbudzenia pasterzy przez aniołów, a finał stanowiło ścięcie głowy króla Heroda przez śmierć.

Oczywiście kanwą jasełek były obrazy przedstawiające Świętą Rodzinę przy żłóbku małego Jezusa, oraz hołd oddany przez Trzech Królów. Z czasem – „dokooptowano” i inne postacie, a także scenki rodzajowe związane z danym regionem. Również i w grodzie z koniem w herbie tuż po świętach Bożego Narodzenia organizowano „jasełka”, bardzo często dzieląc je na dwie połowy. Pierwsza część – stanowiła opokę, czyli przedstawiała sceny związane z Bożym Narodzeniem, a druga miała charakter zabawy. W drugiej części pojawiali się już przebierańcy z dużą dowolnością doboru strojów – często odbiegających od „obowiązujących kanonów” z części pierwszej.

W organizację jasełek zaangażowane były nie tylko konińskie szkoły, ale również działające w mieście organizacje filantropijne. Zarówno jedni i drudzy w zamyśle mieli zebranie z przedstawienia jak największej ilości pieniędzy mających wspomóż najbiedniejszych.

Fotografia z roku 1928 roku świadczy, iż pomimo organizowania jasełek, oraz balu przez bardzo ortodoksyjne Stowarzyszenie Katolickie i w tym wypadku na różnorodności strojów „przymykano” oko. Koniecznym jest przypomnieć, iż był taki czas, gdy podczas zaborów, ostatniej wojny i czasów stalinizmu zabroniono organizować jasełka. Wiem, że w niektórych regionach owa tradycja zaczyna się coraz bardziej odradzać. Może i czas przywrócić ją również w Koninie ?

Tadeusz Kowalczykiewicz