Czasy się zmieniają, a my zmieniamy się wraz z nimi – przed wiekami powiedział Owidiusz. Czy na pewno i we wszystkim zmieniamy się, aż tak bardzo?
Z wielkim zaciekawieniem patrzyłem na dzieci wcielające się w postacie aniołków, oraz osobników z rogami podczas orszaku przemierzającego ulice Konina z okazji święta Trzech Króli. Niczym bumerang powróciło zdjęcie ich rówieśników rocznik 1913. Czy zaangażowanie w to, co robili, oraz w czym uczestniczyli przed stu laty… tak… tak, przed wiekiem, nie jest równoważne z obecnym zaangażowaniem?
Tadeusz Kowalczykiewicz
