Pomimo, że niemieckie wojska wkroczyły do Konina dopiero 14 września, już wcześniej mieszkańcy miasta i okolic mogli spotkać się z ich bestialstwem. Już pierwszego dnia wojny, 1 września, niemieckie lotnictwo dokonało próby nalotu na Konin, jednak zamiar ten nie powiódł się. Naloty te były kontynuowane w następnych dniach, gdyż nasze miasto leżało na strategicznie ważnej linii kolejowej Poznań – Kutno. 5 września polskim obrońcom z obrony przeciwlotniczej udało się zestrzelić jeden z niemieckich bombowców, który rozbił się we wsi Kolebki w gminie Ślesin. Według rożnych relacji przeżył jeden bądź dwóch lotników. Ocalali zostali szybko przejęci przez polskie wojsko. Dla okolicznych mieszkańców nie oznaczało to jednak spokoju. W następnych miesiącach i latach byli oni brutalnie szykanowani przez niemieckie siły okupacyjne, które podejrzewały miejscową ludność o zamordowanie niemieckich lotników.
Fot. Bombardowany Konin. Źródło: Unsere Flieger über Polen. Vier Frontoffiziere Berichten , Berlin 1939.
Muzeum Okręgowe w Koninie
